• Wpisów:791
  • Średnio co: 2 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 16:21
  • Licznik odwiedzin:34 407 / 1936 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Hej ! Jutro sprawdzian szóstoklasistów ! (01.04.2014r.) Życzmy im powodzenia i trzymajmy za nich mooocno kciuki ! (ja też mam ten sprawdzian :3) A tutaj taki wierszyk macie na wyluzowanie się :
SŁUCHAJ UCZNIU, NIE STRESUJ SIĘ
PÓJDZIE DOBRZE, NIE TRUDŹ SIĘ
NAUCZYCIEL NIE ZRANI CIĘ
BO NIC ZŁEGO NIE STANIE SIĘ.
KAŻDY KIEDYŚ MUSI ZDAĆ
I DOBRĄ OCENĘ ZAŁAPAĆ
WIĘC WRZUĆ NA LUZ
I SIĘ TROCHĘ POUCZ.
hehe część z neta a część dopisana i wymyślona przeze mnie .

Trzymamy mooooooooooocno kciuki (y) (y) (y) (y) (y) (y) (y) ))))) !
 

 
"Kobieta jest jak serce oceanu"
 

 
Miłość przezwycięży wszystko ! Nawet smutki i biedę . !
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
' Kochaj mocno całym sercem - nie chce serce więcej
Podejdź bliżej tu i teraz, chwyć mnie za ręce '
 

 
ak jak nikt się rozumiemy, wiemy, co chcemy powiedzieć zanim to wypowiemy .

 

 
gdy patrzę w Twoje oczy, wiem, że nie chcę już niczego szukać .
 

 
Wiesz, że nie jaram, weź za mnie bucha, głęboko w płuca za wszystkie nasze dni .
  • awatar `.mandarynaaa.♥: Pih <3 :) Cudne zdjęcie *o*
  • awatar Kalina Pe: Super włoski
  • awatar Catherinessdiary: Witam, mam do Ciebie maleńką prośbę, chodzi mi oto, czy mogłabyś wejść na mój blog i polubić mój fan page (facebook )? Zależy mi żeby uzyskać 2000 a brakuje mi już niewiele. Z góry dziekuje ;* Link do polubienia na facebook : www.facebook.com/Catherinesdiary A to link do mojego bloga : catherinessdiary.blogspot.com
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 

Była to bardzo wspaniała dziewczyna,
często powtarzał ty moja jedyna.
Bała się najgorszego,że kiedyś ją porzuci,nie
będzie chciał jej znać ich czas nigdy nie powróci
Wiedziała wtedy że życia by nie miała,
nie dała rady za mocno kochała
Po jakimś czasie nie tak samo było
zero jego wyznań coś się w nim zmieniło
Coraz rzadziej się z nim spotykała
Gdy kocham wzroku jej unikał
Czuła jakby była z obcą osobą
Czegoś się bała nie była sobą
Przytuliła go mocno mówiła kochanie
Nie sądziła że dziś nastąpi ich pożegnanie
Zaczął mówić coś... wierz mam cie dość
Ona milczała tylko łza jej cichutko po policzku spływała
Mówił że pokochał inną już
Nie wiedziała że dziewczyna wbija właśnie nóż w serce
Siedziała sama myśląc właśnie co się stało
Nie mogła uwierzyć tak ją to zabolało
Do domu wracać nie chciała...
Poszła na skarpę miejsce,które tak bardzo lubiła...
Miejsce gdzie wszystkie swe smutki i żale wylewała
Myślała czy teraz on jest z tą dziewczyną
Czy do niej też mówi jesteś tą jedyną
Zranił tak bardziej jej małe serce
Przyrzekła że nie da się zranić nikomu więcej
Następnego dnia jego ujrzała uśmiechniętego
i nagle się zaśmiała
Wszystkie wspomnienia szybko wracały
I znów do oczu jej łezki napływały
Poszła do domu sięgnęła do szafki z lekarstwami
Wzięła wszystkie tabletki i wyszła domu trzaskając drzwiami
Chciała umrzeć w miejscu gdzie kiedyś z nim była
Poszła na skarpę i własnym oczu nie uwierzyła
Płakała i byłą już blisko skakania
Mówił jej na prawdę że nigdy nie kochałem
To na ciebie jedyną całe życie czekałem (chodzi o inną jak ktoś nie rozumie
Tak ją to słowo mocno zabolało
Upadła na ziemie nie wiedząc co się stało
Wyrzuciła sobie swoją niewinność
Wierzyła gdy mówił to musi być miłość
Otworzyła oczy i zobaczyła ją
Patrzyła na nią i pomyślała że to ta sama dziewczyna
Która jej ukochanego odebrała
Zerwała się nagle i biegłą przed siebie
Krzyczała nienawidzę cię nie wybaczę ci tego
Zabrałaś mi wszystko
mojego ukochanego!
Więcej powiedzieć nie zdołała
Wyjęła tabletki i jedną za drugą łykała
Krzyknęła tylko:
Boże wierz jakie jest moje marzenie
Posiedzę poczekam na jego spełnienie
Poczuła się senna co chwilę upadła
Zobaczył tego któremu całą się oddała
Próbował ją wziąć na ręce
Mówiła nie dotykaj mnie
Oczy jej się zamykały...
Tylko usta te same słowa powtarzały
Nigdy mnie nie kochałeś,
zbędne nadzieje mi dawałeś
I coraz ciszej i wolniej mówiła
Bo swoje ziemskie życie właśnie kończyła
Patrząc na niego powiedziała:
Nie zapomnij mnie i tak kocham cię
Mimo że mnie skrzywdziłeś i życie moje w piekło zamieniłeś
I on zapłakał słysząc jej wyznanie
Odchodziła powoli nie wiedząc co się stanie
Czekałą na chwile w której jej serce bić przestanie
On chodził niespokojny
wyrzucając z siebie że to przez niego ona chce być teraz w niebie
Opadło jej ciało serce bić przestało
On gdy ujrzał rozpędził się i skacząc ze skarpy zawołał kocham cię
Aa z jej martwego ciała po policzku łza poleciała...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Ona- Była szarą myszką, ciągle nie wierzyła że on naprawde ją kocha...
On- Najpopularniejszy chłopak w szkole, mógł mieć każdą, a wybrał właśnie ją...
Oni- Razem tworzyli idealną parę jak z bajki...
Byli bardzo szczęsliwi wydawało się że nic nie może popsyć ich szczęścia...
Ale pewnego dnia ona chciała się dowiedzieć czy naprawde ją kocha, poszła więc do niego...
Ona: Lubisz mnie?
On: Nie...
Ona: Myślisz że jestem ładna?
On: Nie...
Ona: Jestem w twoim sercu?
On: Nie...
Ona: Gdybym odeszła tęskniłbyś??
On: Nie...
Chciał powiedzieć jej coś jeszcze, ale ona nie słuchała, wybiegła z płaczem z jego domu...
Oczy miała tak zapłakane że nie zauważyła nadjeżdzającej ciężarówki...
Nie miała szns zginęła na miejscu...
Nikt nie podejżewał ,że zakończu swoje życie na tej ziemi w taki sposób...
Dwa dni odbył się pogrzeb...
Po pogrzebie wszyscy się rozeszli został tylko on...
Uklęknął i zaczoł mówić szeptem:
Na początku chciałbym się przeprosić Skarbie bo to moja wina...
A teraz powiedzieć to czego nie zdazylem powiedziec podczas naszej ostatniej rozmowy...
Nie lubie cie tylko KOCHAM...
Dla mnie nie jestes ladna tylko PIENKA...
Nie jestes w moim sercu bo JESTES MOIM SERCEM
Nie tesknil bym za toba, tylko UMARL bo nie mozna przeciez zyc bez serca.
Wyja kartke a nastepnie napisl na niej kilka slow, po czy schowal ja spowrotem do kieszeni...
Tym czasem jego rodzice czekali w domu...
Ale wciaz nie wracal jego matka postanowila pojechac na cmentarz sprawdzic czy nadal czuwa przy gronie ukochanej...
Byl, czuwal, jego matka podeszla i powiedziala...
Kochanie wracajmy do domu nie ma sensu to dluzej siedziec, wracajmz do domu...
Odpowiadala jej tylko cisza...
Prosze Cie chodzmy, jesli zechcesz to przyjedziemz tu jutro...
Prosila syna matka, ale i tym razem nik nie odpowiedział...
Chwyciła go za rękę był zziębnięty, a było ciemno więc nie mogła zobaczyć jego twarzy...
To, że marzniesz tutaj nie wróci jej życia...
I tym razem nie usłuszała odpowiedzi, odruchowo sprawdziła puls- był niemalże niewyczuwalny...
Zadzwoniła po karetkę...
Przyjechała po 10 minutach...
Kiedy położono go na noszach z kieszeni wypadła mu kartka na której pisało...
kochałem ją, była dla mnie najpiękniejsza, była moim sercem a przecież nie można żyć bez serca...
Matka przeczytała kartkę chwilę później...
Lekarz stwierdził zgon..
Przyczyna: Brak serca...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Można powiedzieć, że to była miłość od pierwszego wejrzenia.

Wszędzie łazili Razem…

Ludzie mówili: „Patrzcie jacy zakochani!”

Ta miłość była…

Jak spełniony sen…

Jak…W bajce!

Niestety życie to nie bajka…

I nie wszystko układa się tak, jakbyśmy tego pragneli.

Szybko się nią znudził…Porzucił jak zużytą zabawkę.

Najgorsze w tym wszyskim było to, że ona ciągle wierzyła…Wierzyła, że on jeszcze do niej wróci, że to tylko głupi dowcip…

„Przecież on mnie kocha!

Kocha mnie do cholery!”-

krzyczała łkając, coraz bardziej wątpiąc w swoje słowa…

Dopiero wtedy, gdy pewnego dnia zobaczyła go z inną, zrozumiała…

Dotarło do niej że to koniec.

A wtedy…

PŁAKAŁA.

Ciągle płakała…

Wiele minut,

Wiele godzin,

Wiele dni…

Łzy skapywały jej strumieniami po policzkach…

Pisała do niego, dzwoniła…

Nie odpowiadał.

Rozsądek mówił jej, żeby zachowała jeszcze krztę godności, żeby dała sobie z nim spokój i odeszła z podniesioną głową.

Ale ona nie potrafiła.

Tak bardzo go kochała…

nie odpowiadał na jej wiadomości, więc postanowiła pójść do niego do domu.

Gdy otworzyła drzwi, zaczeła go błągać, prosić żeby wrócił…

Mówił, żeby dała sobie spokój, że już go nie kręci, że…

Dziewczyna poczuła, jak na rzęsie kręci jej się łza.

„Co mam zrobić żebyś do mnie wrócił, no co?!Mam uklęknąć?!-wołała.

Gdy chłopak zatrzasnął za nią drzwi, padła na kolana waląc w nie i płakając.

[pomyślcie jak bardzo go kochała, że zniżyła się do tego czynu!]

Wróciła do domu.Co innego mogła zrobić?!

Pobiegła do łazienki, zamykając za sobą drzwi.Sięgnęła do z lekarstwami…

Ładowała do siebie co się dało, nie patrząc na nazwę leku…

Po godzinie jej tata chciał dostać się do zamkniętej na cztery spusty łazienki. W końcu udało się…

zastał córkę na ziemi z nie wyczuwalnym pulsem.

W szpitalu…

-Wiedzą draństwo, jaki mógł być tego powód?-zapytał doświadczony lekarz.

-Nie, nie mamy pojęcia!-płacząc powiedziała matka.

Dziewczyna leży już jeden dzień w szpitalu, żałując że jej się nie udało…

W pewnym momęcie drzwi gwałtownie się otwierają i…

…pojawia się w nich jej chłopak.

Przepraszam, jej były chłopak…

-To przeze mnie , wiem.

Przepraszam, jaki ja byłem głupi…-dopiero teraz patrząc na jej bladą twarzyczkę i te piękne czerwone usta, zrozumiał coś… -Nic nie mów, proszę -Wszystko będzie dobrze.

Przez trzy dni i noce siedział przy jej łóżku.

-Dwie minuty, i nie było by jej przy nas- powtarzał lekarz.

Czwartego dnia, gdy dziewczyna miała już wychodzić, wymknął się i zostawił na stoliku list.

Rankiem odczytała go.

-Wiesz…-pisał-W liście jest mi to powiedzieć łatwiej.Dlatego nie poczekam na Twój powrót do domu, chcę, byś była z rodziną a nie z takim draniem jak ja…

Wiem że słowo PRZEPRASZAM teraz niczego nie zmieni, a mimo to Przepraszam Cię najmocniej, jak potrafię…

Nie liczyłem się z Twoimi uczuciami.Zachowałem się jak zwykły cham…Wiem…Wybacz mi, proszę.Przyrzekłem, że co tylko potrafię, żeby to naprawić.Wiem…Wiem że po tym wszystkim…

…że po tym wszystkim mnie znienawidziłaś.Miałaś prawo.Jestem zwykłym, nic nieznaczącym dupkiem!

Zwykła ze mnie świnia.

Lecz pod jednym względem się zmieniłem…

To wydarzenie coś mnie zmieniło.

Dorosłem wreszcie do tego, by Ci powiedzieć, i mimo tego, że teraz pewnie masz mnie za nic, będę krzyczeć całemu światu,

że zrozumiałem że się zakochałem.

Dziewczyna nie mogła czytać dalej .Łzy spływały jej po policzkach, jednak nadal patrzyła na zgrabne litery…

Miał piękny charakter pisma.

KOCHAM CIĘ, rozumiesz?!

Wiem….Zrozumiałem to za późno.Jeżeli jeszcze kiedykolwiek chcesz mnie zobaczyć, powiedz a ja zjawię się

Dziewczyna wiedziała że to głupie, mimo to…

Wypowiedziała jego imię.

Wtedy wszedł do sali.

Czekał za drzwiami…

Chciał ujrzeć ją ostatni raz.

Nachylił się nad jej łóżkiem.

„Wiem, że masz mnie za kompletnego debila, ale to co napisałem, to prawda i…-nie dane mu było dokończyć.

Dziewczyna zamknęła jego usta gorącym pocałunkiem.

Mimo tego że tak bardzo ją zranił, tak strasznie skrzywdził…

Nadal go kochała.

Chłopak nie mógł w to uwierzyć…

Wybaczyła mu.

Dopiero teraz zrozumiał, że spotkał na swojej drodze prawdziwego anioła.

Rozpłakał się jak małe dziecko i powiedział:

„Kochanie…

Już nigdy Cię nie zostawię!”

***
To już koniec ale pamiętajcie…

Życie nie zawsze jest takie, jak w bajce.

Mimo tego miłość…

Miłość istnieje

naprawdę.

***
 

 


Oczka czujne, futro miękkie
Czeka, aż wystawię rękę
By pogłaskać i podrapać
Uszyć słodki sen pędraka
Uszka małe, słodki nosek
Wącha wszystko dookoła...
Może marchew znaleźć zdoła?
Pazureczki, ciałko małe
On ma wszystko doskonałe !

 

 
Ile razy można próbować?
Ile szans można dawać?
Ile razy można być tak naiwnym?
Ile razy można kogoś zranić?
Ile razy można cierpieć przez jedną osobę?
Ile razy można komuś zaufać na nowo?
Ile blizn może powstać na ciele?
Ile łez można przelać?
 

 


Jestem zazdrosna o każdą dziewczynę którą kiedykolwiek przytuliłeś bo przez jeden moment miała w ramionach cały mój świat
 

 
Każdy mówi ' ludzie są smutni, przykro im jest, mają rozpacz , żal i depresję, odczuwają ' Jednak nikt nie patrzy na to że zwierzęta wszelkiego rodzaju, małe, duże, brzydkie lub piękne też czują, też czują tą miłość i też potrafią nawet ubolewać jak ludzie. Więc nie traktuj zwierząt jak śmieci czy szmaty, bo kiedyś może ktoś cię tak potraktować...
 

 
By­wają wiel­kie zbrod­nie na świecie, ale chy­ba naj­większą jest za­bić miłość.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Cza­sem płaczę, bo chce mi się płakać, wte­dy czuję, że uchodzi ze mnie złość.
 

 
Zbyt często życie ludzkie roz­poczy­na się i kończy poz­ba­wione ra­dości i poz­ba­wione nadziei.
 

 
Jeżeli ktoś nie kocha cię tak jak­byś te­go chciał, nie oz­nacza to, że nie kocha cię on z całego ser­ca i po­nad siły.
 

 
Nikt nie pot­ra­fi kłamać, nikt nie pot­ra­fi nicze­go uk­ryć, jeśli pat­rzy ko­muś pros­to w oczy. A każda ko­bieta po­siadająca choć od­ro­binę wrażli­wości pot­ra­fi czy­tać z oczu za­kocha­nego mężczyz­ny. Na­wet jeśli prze­jawy tej miłości by­wają cza­sem absurdalne.
 

 
Cho­ciaż jest dla mnie naj­ważniej­szą osobą to w podświado­mości pragnę, by zra­nił mnie tak bar­dzo, bym mogła wyk­rzyczeć mu pros­to w twarz, że jest draniem.
Bo łat­wiej jest niena­widzić niż kochać.
 

 
Ludzi cier­piących po stra­cie ko­goś blis­kiego w żaden sposób nie można po­cie­szyć . Oni po pros­tu muszą to przecierpieć.
 

 
Poczułam się za­gubiona, bo wśród ludzi o tak różnych pos­trze­ganiach świata, chciałam być od­na­leziona w każdym z nich...
 

 
Fa­cet pot­raktu­je Cię przed­mioto­wo. Po­wie: - Jes­teś mo­ja! - A Ty z ra­dością rzu­cisz mu się na szyję. To właśnie jest po­zor­ne szczęście. Kiedyś się skończy. Na ra­zie obo­je ciągnięcie tę farsę. Bo prze­cież jest miło...
Mężczyz­na długo będzie zas­ta­nawiał się, co po­wie­dzieć. Aż w końcu szep­nie Ci do ucha: - Mam Ciebie... - A Ty zapłaczesz, bo głos jak na uwięzi, nie wy­dobędzie się z Two­jego gardła. To właśnie jest szczęście, które­go Ci życzę.